Czy można porwać własne dziecko?

Czy można porwać własne dziecko?
Oceń wpis

Pani Tatiana była młodą i atrakcyjną kobietą pochodzącą z Ukrainy. Wyszła za mąż w wieku 18 lat za równie młodego i atrakcyjnego mężczyznę, jakim był Sasza.

Młodzi byli w sobie szaleńczo zakochani i poza ich uczuciem nic się nie liczyło. Sielankę przerwały narodziny ich córki – Leny. Mimo, że narodziny dziecka powinny stanowić radosne wydarzenie, to w tym przypadku było inaczej. Lena zamiast łączyć zaczęła dzielić młodych małżonków, którzy zaczęli kłócić się praktycznie o wszystko, tak że w końcu nie mogli już na siebie patrzeć. Dawny czar prysnął, pozostawiając po sobie stertę brudnych pieluch i niedokończonych kłótni.

Młodzi w końcu postanowili się rozwieść. Rozwód przebiegł szybko i bezboleśnie. Ustalono, że dziewczynka będzie mieszkać razem z matką w jej miejscu pobytu.

Lena z Tatianą wyjechały do Polski. Sasza natomiast wyjechał do Włoch w poszukiwaniu lepszego życia.

W związku ze zbliżającymi się wakacjami, Sasza zaproponował, że zabierze córkę do Włoch na okres 1 miesiąca. Bardzo tęsknił za Lenką, z którą widywał się raz na 3 miesiące, a i Tatiana mogłaby w końcu chwilę odetchnąć od opieki nad córką. Poza tym dziecko miało problemy ze zdrowiem, a klimat panujący we Włoszech miał wpłynąć pozytywnie na stan dziewczynki, co ojciec dziecka podkreślał na każdym kroku. Tak też się stało i ojciec z córką wyjechali do Włoch.

Po upływie miesiąca Sasza nie wrócił jednak z córką do kraju, a jedynie poinformował telefonicznie, że Lena świetnie się bawi, a zmiana klimatu korzystnie wpływa na jej stan zdrowia. Po upływie kolejnego miesiąca powyższy schemat się powtarzał – ojciec dziecka dzwonił do Tatiany, informując, że wyjazd się przedłuży z uwagi na zbawienny wpływ klimatu na zdrowie dziecka.

Po pływie kolejnego miesiąca Tatiana zaczęła podejrzewać, że były mąż prowadzi z nią swego rodzaju grę. Zaczęła coraz bardziej się niepokoić, podejrzewając, że jej były mąż nie zamierza respektować wcześniejszych ustaleń, a jego doniesienia o korzystnym wpływie klimatu na zdrowie dziecka stanowią jedynie wymówkę. Zaniepokojona matka zażądała od Saszy aby przywiózł dziecko z powrotem do Polski. Kobieta bardzo tęskniła za swoją córką, a i Lena w rozmowach telefonicznych z matką prosiła o zabranie jej do rodzinnego domu. Była to pierwsza tak długa rozłąka córki z matką – która z planowanego 1-miesięcznego pobytu zamieniła się w kilkumiesięczny wyjazd.

W odpowiedzi na prośby byłej żony – Sasza zakomunikował, że nie ma zamiaru oddać córki, a Tatiana powinna zapomnieć o dziecku i już więcej do niego nie dzwonić. Sasza przestał odbierać od byłej żony telefony. Ślad po nim i po Lence zaginął……

W przedstawionym powyżej stanie faktycznym zastosowanie znajdzie tzw. Konwencja dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę, sporządzona w Hadze dnia 25 października 1980 r. Zwrócić należy uwagę, iż Konwencja ma zastosowanie jedynie do uprowadzeń i zatrzymań międzynarodowych. W sytuacji gdy dziecko zostało uprowadzone bądź zatrzymane w obrębie tego samego kraju, Konwencja Haska nie ma zastosowania. Uprawnienia rodzica, w przypadku uprowadzenia dziecka i pozostawanie z nim na terenie RP zostały omówione na stronie www.bensalem.pl, a dokładnie tutaj.

Celem konwencji jest zapewnienie niezwłocznego powrotu dzieci uprowadzonych lub zatrzymanych oraz zapewnienie poszanowania praw do opieki i odwiedzin określonych przez państwo, na podstawie Konwencji nie zostanie wydane rozstrzygnięcie merytoryczne co do tego, przy kim dziecko ma mieć miejsce pobytu – Konwencja ma zapewnić przywrócenie stanu poprzedniego ustalonego w wydanym rozstrzygnięciu właściwego organu państwowego. Konwencja znajdzie zastosowanie wyłącznie w sytuacji gdy dziecko bezpośrednio przed zdarzeniem miało miejsce stałego pobytu w jednym z państw, które podpisały Konwencję oraz do uprowadzenia lub zatrzymania doszło w jednym z tych państw (aktualna lista państw będących sygnatariuszami Konwencji dostępna jest na stronie internetowej: https://bip.ms.gov.pl/pl/ministerstwo/wspolpraca-miedzynarodowa/konwencja-haska-dot-uprowadzenia-dziecka/). Ważne jest także to, że Konwencję stosuje się jedynie w przypadku dzieci do ukończenia 16 roku życia.

Konwencja precyzuje także, kiedy uprowadzenie lub zatrzymanie dziecka jest bezprawne:
a) nastąpiło naruszenie prawa do opieki przyznanego określonej osobie, instytucji lub innej organizacji, wykonywanego wspólnie lub indywidualnie, na mocy ustawodawstwa państwa, w którym dziecko miało miejsce stałego pobytu bezpośrednio przed uprowadzeniem lub zatrzymaniem, oraz
b) w chwili uprowadzenia lub zatrzymania prawa te były skutecznie wykonywane wspólnie lub indywidualnie albo byłyby tak wykonywane, gdyby nie nastąpiło uprowadzenie lub zatrzymanie.

Wniosek może zostać złożony nie tylko przez rodziców, ale każdą osobę, instytucję lub organizację utrzymującą, że dziecko zostało uprowadzone lub zatrzymane z naruszeniem prawa do opieki. Wniosek skierować można albo do organu centralnego miejsca stałego pobytu dziecka (w przypadku Polski będzie to Ministerstwo Sprawiedliwości), bądź organu centralnego Państwa gdzie dziecko zostało wywiezione lub zatrzymane. Wniosek oraz dokumenty do niego dołączone powinny zostać przetłumaczone na język urzędowy państwa, gdzie wniosek zostanie przekazany (wnioskodawca ponosi koszty wszystkich tłumaczeń).

Wniosek powinien zawierać:
a) informacje dotyczące tożsamości wnioskodawcy, dziecka oraz osoby, co do której istnieje domniemanie, że uprowadziła lub zatrzymała dziecko;
b) datę urodzenia dziecka, jeśli jest to możliwe do ustalenia;
c) podstawy, na które powołuje się wnioskodawca, żądając powrotu dziecka;
d) wszelkie dostępne informacje dotyczące miejsca przebywania dziecka oraz tożsamości osoby, co do której istnieje domniemanie, że dziecko z nią przebywa.

Do wniosku można dołączyć lub uzupełnić go o:
e) uwierzytelnione odpisy jakiegokolwiek orzeczenia lub ugody, przydatne dla sprawy;
f) zaświadczenie lub poświadczone oświadczenie pochodzące od organu centralnego lub innej właściwej władzy państwa stałego pobytu dziecka lub osoby kompetentnej, dotyczące przepisów ustawodawstwa tego państwa w tym zakresie;
g) wszelkie inne przydatne dokumenty.

Organ centralny państwa, w którym znajduje się dziecko, niezwłocznie po otrzymaniu wniosku podejmuje lub powoduje podjęcie wszelkich stosownych środków w celu zapewnienia jego dobrowolnego wydania. Rozstrzygnięcie powinno nastąpić w ciągu 6 tygodni od złożenia wniosku. Oczywiście niektóre sprawy trwają dłużej. Najważniejsze, żeby postępowanie zakończone zostało przed upływem roku od dnia wywiezienia dziecka, bowiem po takim czasie właściwy organ może uznać, że wydanie dziecka nie powinno nastąpić, z uwagi na jego dobro (dziecko przyzwyczaiło się i zaaklimatyzowało w nowym środowisku itd. jak to ładnie ujęto w konwencji „przystosowało się do nowego środowiska”).

Poza sytuacją wskazaną powyżej, dziecko może nie zostać wydane, gdy:
1) osoba, instytucja lub organizacja sprzeciwiająca się wydaniu dziecka wykaże, że osoba, instytucja lub organizacja opiekująca się dzieckiem faktycznie nie wykonywała prawa do opieki w czasie uprowadzenia lub zatrzymania albo zgodziła się lub później wyraziła zgodę na uprowadzenie lub zatrzymanie;
2) istnieje poważne ryzyko, że powrót dziecka naraziłby je na szkodę fizyczną lub psychiczną albo w jakikolwiek inny sposób postawiłby je w sytuacji nie do zniesienia,
3) władza sądowa lub administracyjna stwierdzi, że dziecko sprzeciwia się powrotowi oraz że osiągnęło wiek i stopień dojrzałości, przy którym właściwe jest uwzględnienie jego opinii;
4) wydanie dziecka nie byłoby dopuszczone w świetle podstawowych zasad państwa wezwanego, dotyczących ochrony praw człowieka i podstawowych wolności.